Szef PGE rzucił kartami

Finansowy Kubek Kawy,blog o finansach
17 lutego 2020

<< FINANSOWY KUBEK KAWY

<< FINANSOWY KUBEK KAWY

<< FINANSOWY KUBEK KAWY

< FINANSOWY KUBEK KAWY

< FINANSOWY KUBEK KAWY

Prezes największej krajowej grupy energetycznej zrezygnował z ubiegania się o wybór na następną kadencję. To kolejna w ostatnim czasie rejterada szefa wielkiej giełdowej spółki kontrolowanej przez Skarb Państwa.

 

Jak podała dzisiaj Polska Grupa Energetyczna jej obecny prezes Henryk Baranowski poinformował, że nie będzie się ubiegał o nową kadencję w zarządzie energetycznego giganta. Konkurs na członków zarządu PGE ogłoszono na początku lutego.

Rezygnacja Baranowskiego nie jest wielkim zaskoczeniem dla rynku. Ten były wiceminister skarbu obecną funkcję w PGE sprawuje od równo trzech lat. Był określany jako człowiek byłego ministra energetyki, Krzysztofa Tchórzewskiego.

 

Jednak po ostatnich wyborach parlamentarnych dla Tchórzewskiego zabrakło miejsca w nowym rządzie premiera Morawieckiego. PGE trafiło zaś pod nadzór nowoutworzonego Ministerstwa Aktywów Państwowych, którym kieruje wicepremier Jacek Sasin. Ten ostatni nie ukrywał, że zarządy państwowych spotkają się z oceną i wyciągnięciem przez ministerstwo „wniosków z ich dotychczasowych działań”. I widocznie prezes Baranowski nie należy do faworytów ministra Sasina.

Na pewno nie należał za to do ulubieńców ekologów i inwestorów. Za kadencji Baranowskiego PGE znalazła się na cenzurowanym za inwestycje węglowe, a na giełdzie kurs akcji spółki zjechał w ciągu trzech lat o blisko połowę.

 

Kto zastąpi Baranowskiego w PGE? Wie to zapewne już wicepremier Sasin, ale nie rynek bo niewiele na razie wiadomo na temat konkursu na członków zarządu PGE. Chociaż nie, przepraszam. Wiadomo przecież o jednym kandydacie na szefa PGE. Swoją kandydaturę publicznie zgłosił bowiem… dyrektor Greenpeace Polska, Paweł Szypulski.

- Musimy odejść od spalania węgla, inaczej czeka nas katastrofa klimatyczna. Na martwej planecie nie będzie miejsca dla PGE, żadnej spółki Skarbu Państwa i żadnej firmy prywatnej. Potrzebujemy szybkich zmian.

 

Dotychczasowa polityka firmy okazała się niezwykle nieskuteczna. PGE potrzebuje nowego otwarcia i zarządu pochodzącego z innego środowiska, z innym sposobem myślenia – mówił w ostatni czwartek Szypulski, zgłaszając swoją kandydaturę na szefa spółki będącej największym konsumentem węgla w naszym kraju. Zrobił to oczywiście na tle banerów Greenpeace „Polska bez węgla”. Nie wiem czy któryś z bukmacherów przyjmuje zakłady na to kto zasiądzie w fotelu szefa PGE, ale kurs na szefa polskiego oddziału Greenpeace musiałaby być bardzo wysoki…

Zapewne dużo można było też wygrać stawiając w ubiegłym roku na rezygnację Pawła Krupińskiego z funkcji banku Pekao.

 

Na początku grudnia, z dnia na dzień, postanowił on rzucić bank i „kontynuować karierę poza Polską”. Zrobił to na kilka tygodni przez złożeniem przez Pekao oferty na kupno mBanku od niemieckiego Commerzbanku (jedynej oferty jak się miało później okazać).

To zapewne nie ostatnie zmiany w zarządach państwowych spółek. Jak przyznał w ubiegłym tygodniu Jacek Sasin niewykluczone są zmiany, które nie będą wynikać tylko z końca kadencji.

Czekamy zatem na kolejne ruchy.

 

 

< FINANSOWY KUBEK KAWY

W ramach bloga nie jet świadczone doradztwo ani nie są udzielane jakichkolwiek rekomendacje w zakresie prezentowanej w niej tematyki w tym dotyczące określonego postępowania wobec instrumentów finansowych, w ujęciu wynikającym w szczególności z ustawy z dnia 29  lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1768 z późn. zm.). Redakcja Finansowego Kubka Kawy nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie artykułów lub informacji zawartych na stronach bloga.

Finansowy Kubek Kawy

     © Copyright  2019

Finansowy Kubek Kawy