PKO BP czyli czas czempionów

Finansowy Kubek Kawy,blog o finansach
12 grudnia 2019

<< FINANSOWY KUBEK KAWY

<< FINANSOWY KUBEK KAWY

<< FINANSOWY KUBEK KAWY

< FINANSOWY KUBEK KAWY

< FINANSOWY KUBEK KAWY

Głoszona przez rząd wizja gospodarki z narodowymi, branżowymi czempionami zdaje się rozkręcać w najlepsze. Według nieoficjalnych jeszcze wizji w bankowości taką funkcję miałby pełnić PKO BP po wchłonięciu konkurencyjnego banku Pekao.

 

Na tapecie od blisko dwóch lat mamy pomysł fuzji dwóch największych rodzimych firm naftowych – PKN Orlen oraz gdańskiego Lotosu. Czy do niej dojdzie wciąż nie wiadomo, gdyż w tej sprawie nie wypowiedziały się jeszcze unijne organy ds. konkurencji. Najnowszy pomysł to połączenie dwóch liderów bankowości nad Wisłą, PKO BP i Pekao -  banków już w mniejszym bądź większym stopniu kontrolowanych przez państwo. W tym pierwszym Skarb Państwa (a raczej Ministerstwo Aktywów Państwowych) ma blisko 30 proc. akcji, a jedną trzecią w akcjonariacie Pekao mają państwowe PZU i PFR.

 

Jak argumentują zwolennicy dzięki fuzji nowy rodzimy gigant mógłby skuteczniej konkurować na rynkach międzynarodowych.

 

- W naszej strategii jest bardzo ważny aspekt dotyczący czempionów międzynarodowych, ale to nie jest absolutnie najważniejszy kierunek działań gospodarczych – zastrzegał niedawno premier Mateusz Morawiecki. I choć żadne deklaracje ze strony rządzących jeszcze nie padły, ale już nakręciły rynek. I zdaniem wielu pomysł ma sens.

 

Jak przekonują we wczorajszym raporcie analitycy Domu Maklerskiego mBanku, fuzja PKO BP i Pekao jest bardzo interesująca dla rynku kapitałowego, a biorąc pod uwagę wycenę obu banków oraz moment w cyklu makroekonomicznym nabiera coraz większego sensu.

 

Faktycznie aktualne ceny obu instytucji wydają się obecnie nadzwyczaj atrakcyjne. PKO BP mimo perspektywy rekordowego rocznego zysku (po trzech kwartałach tego roku bank zarobił na czysto 3,3 mld zł, o 20 proc. więcej niż przed rokiem) spółka zaliczyła 12 kolejnych spadkowych sesji, na skutek czego jej rynkowa wartość skurczyła się w ciągu dwóch tygodni o 22 mld zł! Tę czarną serię udało się przerwać dopiero na dzisiejszej sesji po ponad 2-procentowym wzroście kursu. Także obecna wycena Pekao jest dużo poniżej tej z 2017 r., gdy PZU i PFR odkupywały kontrolny pakiet akcji banku od włoskiej grupy UniCredit.

 

Zdaniem analityków połączony bank byłby w stanie rozpocząć misję rozwoju regionalnego, a co za tym idzie spełniać warunek konkurencji na rynkach europejskich. Połączona suma bilansowa obu banków to 540 mld zł, czyli 125 mld euro. To co prawda prawie 20 razy mniej niż aktywa największego na Starym Kontynencie brytyjskiego banku HSBC, ale w skali regionu Europy Środkowej i Wschodniej to już coś. A na rodzimym podwórku połączony bank miałby 30 proc. całego bankowego rynku. Jak powiedziałby filmowy Siara z „Killera” Juliusza Machulskiego – Mają rozmach…

 

Jak pokazuje przykład wspomnianej fuzji Orlen – Lotos oraz niedoszłego połączenia Pekao z Alior Bankiem, od pomysłu do realizacji jeszcze długa droga. Tym bardziej, że wybojów na niej nie brakuje. Nie wiadomo też czy obu bankom wcześniej nie będzie dane odegrać głównych ról w kolejnej odsłonie repolonizacji polskiego sektora bankowego a zyski przeznaczyć na zakup mBanku od Niemców z Commerzbanku. Ale ciekawie będzie na pewno.

 

 

 

< FINANSOWY KUBEK KAWY

W ramach bloga nie jet świadczone doradztwo ani nie są udzielane jakichkolwiek rekomendacje w zakresie prezentowanej w niej tematyki w tym dotyczące określonego postępowania wobec instrumentów finansowych, w ujęciu wynikającym w szczególności z ustawy z dnia 29  lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1768 z późn. zm.). Redakcja Finansowego Kubka Kawy nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie artykułów lub informacji zawartych na stronach bloga.

Finansowy Kubek Kawy

     © Copyright  2019

Finansowy Kubek Kawy