PGNiG: wygrany arbitraż, kurs wystrzelił

Finansowy Kubek Kawy,blog o finansach
31 marca 2020

<< FINANSOWY KUBEK KAWY

<< FINANSOWY KUBEK KAWY

<< FINANSOWY KUBEK KAWY

< FINANSOWY KUBEK KAWY

< FINANSOWY KUBEK KAWY

PGNiG wygrało z Gazpromem arbitraż o ceny gazu w kontrakcie jamalskim. Z radości mogą skakać inwestorzy. Odbiorcy gazu już nie koniecznie.

 

Państwowe Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, de facto krajowy monopolista na rynku dostaw gazu dla firm i gospodarstw domowych, nie miał ostatnio dobrych dni czy nawet miesięcy. Coraz słabsze wyniki finansowe (1,37 mld zł zysku netto w 2019 r. wobec 3,2 mld zł na czysto jeszcze rok wcześniej) i mizeria na giełdzie, gdzie kurs akcji spółki w ciągu roku zjechał o prawie 50 proc., średnie dzienne obroty rzędu 25 mln zł, sprawiły iż gazowy koncern nie przyprawiał inwestorów o mocniejsze bicie serc.

 

Swoje zrobiło też grasujące na rynkach finansowych widmo wirusa z Wuhan. Lecz w końcu i dla posiadaczy akcji PGNiG zaświeciło słońce. Dziś kurs akcji PGNiG wystrzelił w górę o ponad 15 proc. przy rekordowo wysokich obrotach sięgających 100 mln zł (większy był dzisiaj jedynie handel akcjami Orlenu i CD Projektu).

 

Arbitraż na ratunek

Ta spóźniona Gwiazdka dla akcjonariuszy PGNiG to oczywiście pokłosie wczorajszej decyzji trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie, nakazującej rosyjskiemu gigantowi Gazpromowi na wsteczne obniżenie cen na dostawę gazu do Polski w obowiązującym obecnie tzw. kontrakcie jamalskim.

 

Wyrok Arbitrażu oznacza, że ceny płacone za rosyjski gaz w ramach tego kontraktu były za wysokie i nierynkowe. Według polskiej spółki, przekłada się to na konieczność zwrócenia przez Rosjan na konto PGNiG ponad 1,5 mld dol., czyli więcej niż zysk polskiej firmy z dwóch ostatnich lat.

 

Oczywiście sam wyrok nie oznacza jeszcze rosyjskiej kasy w garści PGNiG.

- Proszę nie oczekiwać, że pieniądze już w dniu jutrzejszym wpłyną na nasze konto. Ten wyrok pokazuje, że mieliśmy rację i ustala on nową regułę cenową. Nic nie mówi natomiast, w jaki sposób pieniądze od Gazpromu mamy odzyskać. Ten proces niezwłocznie w tej chwili rozpoczynamy - powiedział dzisiaj Jerzy Kwieciński, szef PGNiG. W jaki sposób zamierza przycisnąć Rosjan, tego jednak nie zdradził.

 

Taniej w domach nie będzie

Niestety to co wywołało dzisiaj u inwestorów taką euforię na Giełdzie niespecjalnie musi ucieszyć odbiorców gazu w Polsce. Ceny raczej nie spadną, wyrok nie ma - według PGNiG - bezpośredniego przełożenia na ceny, po których spółka sprzedaje gaz odbiorcom.

- Przez cały czas nasi klienci, zarówno indywidualni, jak i firmy, płacili nam ceny rynkowe, więc cała strata z tytułu niekorzystnej umowy z Gazpromem była po naszej stronie – tłumaczył szef PGNiG.

 

Nie ukrywa jednak iż, efekty wyroku mają przede wszystkim przełożenie na wyniki finansowe PGNiG, z którymi ostatnio nie było przecież tak różowo.

 

Zawarty jeszcze w 1996 r. kontrakt jamalski na mocy którego Gazprom dostarcza gaz do Polski, obowiązuje do końca 2022 r. i nie ma zostać przedłużony.

 

< FINANSOWY KUBEK KAWY

W ramach bloga nie jet świadczone doradztwo ani nie są udzielane jakichkolwiek rekomendacje w zakresie prezentowanej w niej tematyki w tym dotyczące określonego postępowania wobec instrumentów finansowych, w ujęciu wynikającym w szczególności z ustawy z dnia 29  lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1768 z późn. zm.). Redakcja Finansowego Kubka Kawy nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie artykułów lub informacji zawartych na stronach bloga.

Finansowy Kubek Kawy

     © Copyright  2019

Finansowy Kubek Kawy