Oszczędzanie, czyli o szorującym po dnie oprocentowaniu lokat

Finansowy Kubek Kawy,blog o finansach
20 stycznia 2020

<< FINANSOWY KUBEK KAWY

<< FINANSOWY KUBEK KAWY

<< FINANSOWY KUBEK KAWY

< FINANSOWY KUBEK KAWY

< FINANSOWY KUBEK KAWY

Na lokatach bankowych już nie sposób cokolwiek zarobić. De facto po uwzględnieniu rosnącej inflacji przy obecnych stawkach to my klienci płacimy bankom za bezpieczne przechowywanie w sejfach naszych pieniędzy.

 

Do Szwajcarii, ujemnych stóp procentowych i przypadków tamtejszych banków komercyjnych, które każą sobie płacić za deponowanie pieniędzy co prawda jeszcze nam daleko, ale i nad Wisłą chcący „oszczędzać” (jak zobaczymy dalej cudzysłów nie jest w tym wypadku bezzasadny) na bankowych lokatach muszą na początku 2020 roku mieć ból głowy. Bo to się po prostu nie opłaca.

 

Stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego, które jak wiadomo są bazą dla banków komercyjnych przy ustalaniu wysokości oprocentowania lokat bankowych są od blisko pięciu lat na niezmiennym, rekordowo niskim poziomie (dla przypomnienia: stopa referencyjna NBP od marca 2015 r. wynosi 1,5 proc., zaś stopa depozytowa to zaledwie 0,5 proc.). W obecnej dość stabilnej sytuacji sektora bankowego, rodzime banki nie znajdują się pod presją by płacić więcej za ściągane z rynku pieniądze i stawki oferowane zarówno firmom jak klientom indywidualnym są po prostu marne.

 

Jak wynika z danych wspomnianego już NBP średnie oprocentowanie lokat dla osób fizycznych na koniec grudnia 2019 r. spadło do zaledwie 1,3 proc. – poziomu najniższego w historii! Jeszcze do ubiegłego roku pozytywnie na tym tle wyróżniały się banki kontrolowane przez znanego inwestora Leszka Czarneckiego. Zarówno Getin Noble Bank jak i Idea Bank znalazły się w mocnych tarapatach finansowych i na gwałt potrzebowały pieniędzy, stąd wyższe niż u konkurencji oferowane stawki za lokaty. Nie spowodowało to jednak jakiegoś gwałtownego napływu depozytów – hm ciekawe, dlaczego? – do obu instytucji i ostatecznie i banki Czarneckiego mocno zjechały ze stawkami proponowanymi nowym klientom.

 

I niestety dla „oszczędzających” w rodzimych bankach nic nie wskazuje by trend na rynku lokat miał się odwrócić. Wręcz przeciwnie. Już w tym miesiącu na kolejne cięcie stawek zdecydował się największy depozytariusz pieniędzy Polaków, PKO BP. Bank obciął właśnie stawki dla nowych depozytów o 0,1-0,4 punktu procentowe. Największy rodzimy bank mógł sobie po prostu na to pozwolić. Celując w rekordowy roczny zysk (po trzech kwartałach ub.r. PKO BP zarobił na czysto 3,3 mld zł, czyli o ponad 21 proc. więcej niż rok wcześniej), instytucja kierowana przez Zbigniewa Jagiełło uznała, że nie musi „przepłacać” za depozyty.

 

Na nieszczęście dla klientów banków, niskie stopy procentowe oferowanych lokat zbiegły się z nagłym, skokowym (oby) wzrostem inflacji. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego ceny towarów i usług (tzw. wskaźnik CPI) wzrosły w grudniu 2019 r. o 3,4 proc. w stosunku do cen sprzed 12 miesięcy. Z kolei z danych Eurostatu wynika, że ceny liczone według HICP w Polsce w grudniu 2019 r. w ujęciu rocznym wzrosły o 3,0 proc. A to wszystko jeszcze przed planowanymi podwyżkami cen energii elektrycznej czy usług komunalnych.

 

Dla oszczędzających w polskich bankach oznacza to po prostu, że po uwzględnieniu wciąż obowiązującego podatku Belki oraz inflacji każde 1000 zł ulokowane na lokacie bankowej kosztuje ich realnie ponad 10 zł. Oczywiście stwierdzenie powyższe jest nieco demagogiczne, gdyż jeszcze więcej „kosztuje” trzymanie oszczędności w przysłowiowej skarpecie, co dodatkowo grozi przypadkowym wypraniem zdeponowanych w ten sposób środków…

 

 

< FINANSOWY KUBEK KAWY

W ramach bloga nie jet świadczone doradztwo ani nie są udzielane jakichkolwiek rekomendacje w zakresie prezentowanej w niej tematyki w tym dotyczące określonego postępowania wobec instrumentów finansowych, w ujęciu wynikającym w szczególności z ustawy z dnia 29  lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1768 z późn. zm.). Redakcja Finansowego Kubka Kawy nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie artykułów lub informacji zawartych na stronach bloga.

Finansowy Kubek Kawy

     © Copyright  2019

Finansowy Kubek Kawy