Bank Pekao poszedł na pierwszy ogień

Finansowy Kubek Kawy,blog o finansach
05 grudnia 2019

<< FINANSOWY KUBEK KAWY

<< FINANSOWY KUBEK KAWY

<< FINANSOWY KUBEK KAWY

< FINANSOWY KUBEK KAWY

< FINANSOWY KUBEK KAWY

Nieoczekiwana rezygnacja Michała Krupińskiego z funkcji prezesa banku Pekao może być początkiem kolejnej personalnej karuzeli w państwowych spółkach.

 

Jak dużym zaskoczeniem dla rynku była dymisja Krupińskiego może świadczyć fakt, że na pierwszej – po tej informacji -sesji giełdy kurs akcji Pekao tąpnął o 5 proc. Kosztowało to drugi co do wielkości bank w naszym kraju ponad miliard złotych kapitalizacji. Ale cóż nie takie w rzeczy widziano już na warszawskim parkiecie.

 

Bardziej tajemnicze i niespodziewane niż sama dymisja są powody odejścia Krupińskiego, który kierował bankiem z żubrem przez ostatnie dwa lata po repolonizacji Pekao (dla przypomnienia wtedy państwowe PZU i PFR odkupiły od włoskiej grupy UniCredit kontrolny pakiet 30 proc. akcji tego banku). W oficjalnym komunikacie Pekao nie podano przyczyn odejścia dotychczasowego prezesa.

 

Później pojawił się komunikat, że były już szef Pekao motywuje swoją decyzję przede wszystkim chęcią kontynuowania kariery poza Polską. Jest to o tyle dziwne, że jeszcze kilka dni przed dymisją, Krupiński snuł publicznie wizję zwiększenia wskaźnika zwrotu na kapitale banku do 12,5 proc. w 2021 r. oraz kusił inwestorów wizją przeznaczenia na dywidendę nawet 80 proc. tegorocznego zysku. A tu bum i w ostatni piątek prezes zdecydował się nagle porzucić bank i postanowił „kontynuować karierę poza Polską” …

 

Rynek niespecjalnie uwierzył w te oficjałki, co uruchomiło medialną burzę spekulacji co do prawdziwych przyczyn zmiany w fotelu prezesa Pekao. Od razu pojawiły się domniemania jakoby dymisja szefa państwowego banku jest elementem nacisku partii rządzącej na szefa Najwyższej Izby Kontroli, którego syn wciąż jest oficjalnie pełnomocnikiem zarządu banku. Inną popularną teorią jest ta głosząca, że szefom Prawa i Sprawiedliwości miała nie podobać się niezależność Krupińskiego. Jak było naprawdę być może nigdy się nie dowiemy, ale sprawa Krupińskiego wygląda na element szerszej gry.

 

Należy pamiętać, że po październikowych wyborach parlamentarnych mamy nowy stary rząd premiera Mateusza Morawieckiego. Mamy też do czynienia z nowym szefem Ministerstwa Finansów, a do rządu dokooptowano także nowy resort – Ministerstwo Aktywów Państwowych. Nowe miotły odpowiedzialne za sektory finansowy i energetyczny to także pokusa zmian w kierownictwie kluczowych dla tych branży spółek, w których Państwo wciąż rozdaje pierwsze karty (PZU, PKO BP, Pekao, PGE, PGNiG). Powody ewentualnych przetasowań można sobie dopisać.

Wygląda na to, że Pekao poszedł na pierwszy ogień. Wkrótce po Krupińskim z bankiem pożegnali się bowiem jego zastępcy: wiceprezes Michał Lehmann oraz członek zarządu Piotr Wetmański. Podobnie jak ich szef, obaj złożyli dymisje ze skutkiem natychmiastowym.

 

Ciekawe czy długo przyjdzie nam poczekań na kolejne przetasowania w państwowych spółkach.

 

 

 

< FINANSOWY KUBEK KAWY

W ramach bloga nie jet świadczone doradztwo ani nie są udzielane jakichkolwiek rekomendacje w zakresie prezentowanej w niej tematyki w tym dotyczące określonego postępowania wobec instrumentów finansowych, w ujęciu wynikającym w szczególności z ustawy z dnia 29  lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1768 z późn. zm.). Redakcja Finansowego Kubka Kawy nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie artykułów lub informacji zawartych na stronach bloga.

Finansowy Kubek Kawy

     © Copyright  2019

Finansowy Kubek Kawy